20. WFD – PraWFDepowiedziafszy
+ ogromny sentyment.
19.Starszy Brat – Beaty, rymy, weekend
PLUSY
Zkibwoy wraca w dobrym stylu. I nie ma, że to rozczarowanie,
bo żadnych oczekiwań nie miało prawa być. Kedyf i Młd nie przeszkadzają, wręcz
przeciwnie, rzucają dobre zwrotki, czasem nawet lepsze niż król polskiego
truskulu. „Żyje dla”, „Gdybym”, „Podróżnik”, „Na parafii”, „Małe rzeczy” (KAY,
ZROBIŁEŚ TO) to bardzo dobre numery na niezłych bitach. Czego chcieć więcej?
MINUSY
Chcieć trzeba jeszcze lepszej formy wszystkich raperów i
lepszych bitów. No i lepszych pomysłów na kawałki. Wszystko można podnieść o
dwa poziomy.
18.Łona i Webber - Cztery i pół
PLUSY
Genialne „To nic nie znaczy”. Rap Łony i bity Webbera to od
2001 roku najwyższa półka. Jak zawsze są dobrze zrealizowane pomysły i kilka
razy można się uśmiechnąć.
MINUSY
Nie wiem czy to dlatego, że bardzo się nastawiałem i
odliczałem dni do premiery odkąd przesłuchałem single, ale zawiodłem się. Łona
już nie błyszczy jak kiedyś, nie powoduje rozwalenia na łopatki (poza „To nic
nie znaczy”), nie zaskakuje. Szkoda.
17. Miuosh – Piąta strona świata
PLUSY
Największą zaletą śląskiego rapera to charyzmatyczny,
zachrypnięty głos. Jest on bardzo przyciągający i dzięki niemu Miuosha miło się
słucha. „Piąta strona świata” rozpoczyna się trzema wielkimi bangerami. „Więcej
niż możesz” ze świetnym bitem Bob Aira oraz „Piąta strona świata” i „Coraz
więcej” z bitami Emdeki są prawdziwym wejściem z buta. Dodatkowo w tytułowym
kawałku możemy usłyszeć też legendę śląskiej sceny Jana Skrzeka, czyli Kyksa.
W dalszej części płyty na pochwałę zasługuje produkcja i
gościnna zwrotka Onara.
MINUSY
W drugiej części płyty Miuosh wyraźnie spuszcza z tonu i
kawałki zlewają mi się w jedno. Mimo, że słuchałem tej płyty nie raz i nie dwa,
to nie potrafię wyróżnić innych numerów niż pierwsze trzy. W tym zlewaniu się
albumu pomaga Miuosh, który całą płytę leci jednym flow, które zaczyna nużyć po
jakimś czasie.
16. Cira - Zapracowany obibok 2
PLUSY
Pewne, bardzo dobre flow. Przyspieszenia wychodzą świetnie,
do tego charyzmatyczny głos i „moc”. Fajne patenty na numery, niezły
storytelling („Śliski temat”). Różnorodność – Cira odnajduje się w każdej
konwencji jako narrator, jako moralizator, w spokojnych i bangerowych numerach.
Dobre zwrotki gości (szczególnie Hukos, Zeus i Miszkers).
MINUSY
Przez tę różnorodność album traci na spójności i nie ma
jakiegokolwiek klimatu. Brak też siły przebicia, jakoś nie potrafię katować
„Obiboka” mimo, że to album na poziomie.
15. Okoliczny Element - Schody Donikąd
PLUSY
Luźny, zajawkowy rap na dobrych podkładach. Śmieszne linijki
Meja i Ninjy, którzy nie są wirtuozami flow, ale jadą przyjemnie. Bit w „Coś
dobrego, coś złego” mega. Zwrotki Lilu i Reno na propsie. Miło się słucha, w
lato wchodzi idealnie. Spoko rap od spoko chłopaków.
MINUSY
Skity przy kolejnych odsłuchach irytują. Kilka gorszych
numerów, które na dłuższą metę trzeba skipować. Nie pasuje Hukos do tej płyty w
ogóle (choć zwrotka na propsie).
14. VNM –
De Nekst Best
PLUSY:
Flow, technika, błyskotliwe linijki, mega pancze, niezła
produkcja, niektóre featy. Dostarcza ogromnych pokładów beki. VNM to raper,
który może nadać nową jakość polskiej sceny, największy potencjał,
zdecydowanie.
MINUSY:
Kilka „VNMowskich linijek”. Kilka gorszych numerów, przez co
w całości ciężko wchodzi.
13. Hades –
Nowe dobre to zło
PLUSY
Galus, zrobiłeś najbardziej klimatyczne bity w tym roku.
Czuję ulice, brudne ulice, brudne tak, że mogę przytulić ich brud. Hades,
wierzyłem w Ciebie od zawsze. Wiedziałem, że potrafisz mieć treść, styl i dobrą
nawijkę. Dałeś radę. Wielkie dzięki za ten album.
VNM MORDO KOCHANA, zniszczyłeś, rozwaliłeś, pękałem z beki
przy „Tato, nie, mogę więcej soli do ziemniaków?”.
MINUSY
Trafiają się tanie moralizatorstwa. Jednak trochę za długa. Jednak za mało różnorodna.
12. Hurragun
– Hurrap
PLUSY
Boom boom bapowe bity Mżawskiego, zmuszające do bujania
głową i tworzące klimat lat wczesnego hip-hopu. MCs dobrze odnajdują się w
takiej konwencji i stylowo rapują na takich podkładach. „Hurrapu” po prostu
chce się słuchać.
MINUSY
Nie jest to płyta dla słuchaczy, którzy oczekują
ambitniejszych tekstów. Do raperów też można się przyczepić, bo mimo tego, że
fajnie lecą, to geniuszami majka nie są. Ze dwa, trzy gorsze numery też się
znajdą.
11. Jimson – Ucieczka z wesołego miasteczka EP
PLUSY
Jimson wrócił i znowu poskładał rap. Potrzebował czterech
kawałków. CZTERECH KAWAŁKÓW, które wcale nie są idealne, którym brakuje flow
Jimsona z GWPI, którym brakuje genialnym bitów Bob Aira z poprzedniej epki. Ale
znowu mamy świetne teksty i porównania. Mamy celne punche, mamy kolejny raz
zjedzonego VNMa. Mamy Me?How?a w formie.
MINUSY
Za krótkie, braki we flow, produkcyjnie mogło być lepiej.









3 osób ma ochotę coś dodać:
:D Gdybyś gdzieś napisał, że to jest obiektywne spojrzenie to właśnie prowadzilibyśmy zażarty spór :D, tak daruje Ci :D Ale Hurragun < Łona. Bez przesady. To, że wykopali worek diamentów w postaci Mżawskiego, nie oznacza, żeby ich tak wysoko ustawiać.:D
Przyjemniej mi się ich słucha, częściej wracam, jaram się klimatem, bardziej mnie zaskoczyli.
1. WFD to lipa... Kilka niezłych traków nie robi z nich gwiazd, ani klasyka. Numer Raz, owszem, zawsze spoko, ale do tandeciarza Tede nic mnie nigdy nie przekona. Never ever.
2. Galus faktycznie zrobił najlepszą muzycznie płyte roku. Mega propsy.
3. Też bardzo lubię Hurragun, ale nie są lepsi od Hadesa, o nie!
4. Jimson niezły ale krótas!
Prześlij komentarz